W pierwszym moim artykule, pisałem wam o najciekawszych autach do driftu. Wyróżnianie się z tłumu prawie zawsze wiąże się ze sławą i byciu postrzeganym jako wyjątkowy, ale również z wydaniem niemalże majątku na takie auto. Zarobki w naszym kraju są jakie są, nie każdy z nas może pochwalić się paroma zerami na koncie (chyba ze na saldzie ujemnym ale tego nikomu nie życzymy). Co więc zrobić gdy drift to nasze całe życie? Co zrobić kiedy bardziej ciągnie nas do auta niż do łóżka z dziewczyną? Co zrobić kiedy czujemy głód jazdy bokiem częściej niż „głód” w żołądku? Przedstawiam wam 5 rzeczy, które mam nadzieje ułatwią wam dołączenie do szeregów drifterów. Na czym można oszczędzić, a na czym nie warto ? Co można zrobić taniej i jak wygląda dobry lecz tani „Drifter starter Pack”? Zapraszam do lektury.

Edit by M.Andrzejeski

Edit by M.Andrzejeski

1. Bokowóz. Na wstępnie fakt że mamy zimę, to latanie golfem wokół latarni na ręcznym nie jest driftem ani żadnym „Drifter start pack”. Co do auta, oczywiście powinno posiadać napęd na tył i nie przekraczać wydatku rzędu 3 tys. złotych. Oto moje propozycje dla Was.

W jednym z artykułów opisaliśmy dla was jedne z najlepszych „poldków” na polskiej scenie driftu. Niech zamilkną teraz ci, którzy uważają że to auto nie posiada potencjału. Tylny napęd w najmocniejszej wersji (103 KM), mała masa oraz tanie i dostępne części sprawiają, że auto to doskonale nadaje się na taki projekt. Ów auto można znaleźć już w cenach rozpoczynających się na poziomie 1800 zł. Kolejny faworyt to BMW serii 3, a dokładniej E36 Compact, zwany też tu i tam jako kompot. Mała waga, i jeden z popularniejszych wersji – 1.8iS, 140 KM i również tutaj dostępna duża liczba części w przystępnej cenie. Auto znajdziemy już od 3200 zł. Ze Skandynawii za to prezentuje się świetnie Volvo 340. Silnik o pojemności 2.0 i mocy 120KM da na pewno świetne wrażenia z jazdy. Ceny już od około 2700zł, jednak znaleźć to auto w dodatku w takiej cenie będzie bardzo trudne. Jest to jednak możliwe.

Edit by M.Andrzejewski

Edit by M.Andrzejewski

2.Usprawniamy auto! Zapomnijcie o swapie. Wymiana silnika to ogromny koszt oraz ogrom pracy. Zajmijmy się więc tym co mamy. Pierwszą złotą zasadą jest oczywiście „Weight reduction”. W przypadku aut, które wymieniłem w punkcie 1. świetnie sprawdzi się wyprucie wnętrza czyli pozbycie się Wszelkich niepotrzebnych elementów, dywaniki, kanapy tylne, wygłuszenia, nie potrzebna część elektroniki. Można też wyciąć zbędne elementy karoserii (wzmocnienia w tylnych drzwiach czy tylnej klapie bądź masce). Pamiętajcie jednak, ZAWSZE DZIAŁAJCIE MĄDRZE I ROZWAŻNIE. Bezpieczeństwo to rzecz święta.
Uwaga kolejne zdania zawierają treści archaiczne i nie dopuszczalne dla niektórych osób. Czytając zaciśnij mocno pięść lub przejdź do punktu 3>> Glebę uzyskamy przycinając sprężyny, a twardość z wymiany amorów choćby na nowsze oraz włożenia gumy usztywniającej między zwoje sprężyny.

Edit by M.Andrzejewski

Edit by M.Andrzejewski

3.Mocy mi brak ! No tak. Kupiliśmy auto za tak szaloną kwotę jak koni pod maską. Nie bójcie się bracia i siostry! Nadchodzą Janusze tuningu. Podam wam teraz kilka prostych metod na szybkie usprawnienie silnika nie generując przy tym wielkich kosztów. Na start warto wymienić olej na nowy. (Uwaga! na oleju jednak nie należy zbytnio oszczędzać. Nie polecamy żadnych sklepowych wytworów typu „kerfur”, „ałszan” oraz „Biłan”). Wydajność silnika można na pewno ulepszyć też poprzez dodanie do oleju specyfiku. Legendarnego ( sprawdzonego również przez nas) Ceramizera. Uwaga bądźcie ostrożni na podróbki. Najlepszy efekt da wam tylko najlepszy, czyli oryginalny środek. Warto też pomajstrować samemu przy układzie dolotowym. Mądrze zrobiony stożkowy filtr powietrza na pewno ułatwi prace naszemu silnikowi. Wyczyszczona chłodnica pomoże chłodzić sprawniej silnik, nowe zdrowe kable i świece zapewnią dobrą iskrę w komorze spalania.

extreme-tuners-mitsubishi-lancer-evo-ix-2000-hp

4.Jeszcze więcej „Weight Reduction” i mocy. Dla nieco bardziej ambitnych i skłonnych wydać trochę więcej pieniędzy, pokusić się można na szyby z poliwęglanu czy wymiany baku na mniejszy z zewnętrzną pompą paliwa. Wymiana wtrysków na większe oraz dodanie regulatora ciśnienia pozwolą na zwiększenie dawki paliwa. Na więcej chyba nie będziemy się rozpędzać biorąc pod uwagę że po tych zakupach wasze portfele będą równie psute jak baki w waszych autach.

www.driftworks.com

www.driftworks.com

5. Bez wygłupów i bezpiecznie. Mimo żartobliwego nieco podejścia (bo z takim właśnie auta buduje się najlepiej), musicie pamiętać że zbyt duża oszczędność może narobić wam większych problemów i strat niż oszczędności. Wymiana szyb i danie plexy zamiast nieco droższego poliwęglanu może skończyć się niebezpiecznie. Plexy nie jest materiałem tak odpornym na wstrząsy i wygięcia jak poliwęglan. W dodatku kiedy pęka tworzą się ostre krawędzie i kawałki. Dodanie taniego oleju z promocji w hipermarkecie może pozbawić nas całego silnika a to może skutkować pożegnaniem się z projektem. Wycinanie z byt wielu elementów. auta może prowadzić do uszkodzenia konstrukcji auta, a to do jego nie odwracalnego uszkodzenia lub spowodowania groźnego wypadku. Pamiętajcie tu chodzi o życie wasze i waszych bliskich.

www.stanceworks.com

www.stanceworks.com

Tak więc:  kupujcie, budujcie, upalajcie, naprawiajcie, modyfikujcie, driftujcie, usprawniajcie oby ten sezon był dla Was udany !