Naszym numerem trzy w cyklu Four Door Madness jest Toyota Verossa JZX110, która niewątpliwie jest jednym z odważniejszych, stylizacyjynch projektów samochodu w kraju kwitnącej wiśni.


Produkowana w latach 2001-’03 zastąpiła Chasera, była oferowana z napędem na tylną bądź obie osie (tutaj tylko z automatyczną przekładnią).
Do wyboru były: 4 i 5 stopniowy automat jak również 5 stopniowy manual a za odpowiednie „odejście” oweg „ufoludka” odpowiadały silniki 1G-FE (2.0, R6, 160 km), 1JZ-FSE (2.5, R6, 200km) lub 1JZ-GTE (2.5, R6, turbo, 280 KM).

IMG_0153

Verossę można było oporządzić na 3 sposoby, mianowicie:

20, 20Four i 20Four G Package– była to bazowa wersja z 1G-FE, która wychodziła tylko z 4 stopniowym automatem (…), wersje „Four”, jak się domyślacie, były oferowane z permanentnym napędem na wszystkie koła a G Package oferowało dotatki takie jak przednia rozpórka, skórzane fotele czy felgi ze stopów.

25 i V25– te modele oferowały 1JZ pod maską z bezpośrednim wtryskiem, co generowało około 200 KM. Obie wersje wychodziły z 5 biegowym, elektronicznie kontrolowanym automatem. Wersja V25 oferowała natomiast przednią i tylną rozpórkę, 17″ felgi jak również skórzane fotele jako opcję.

Ostatnią wersją do wyboru była VR25– oferowała ona turbodoładowany silnik 1JZ-GTE, który można było sparować albo z 5 biegowym manualem lub 4 stopniowym automatem. Do modelu tego, poza dodatkami wymienianymi w poprzednich wersjach, dołączano też LSD (nie taki o jakim myślicie, świntuszki ( ͡° ͜ʖ ͡°))

Toyota_Verossa_rear

Verossa była większą wersją Altezzy, która pojawiła się ’98 i osiągneła ogromny sukces, w przeciwieństwie do tutaj opisywanego modelu, który zakończył swój żywot w 2003 roku z racji słabej sprzedaży.

Tokyo_Drift_Odaiba_toyota_verossa

Wszyscy wiemy, że Japończycy lubią ośmiornice, ten samochód (przynajmniej moim zdaniem) troszkę przypomina owe zwierzątk i jest najbrzydszym JZX’em w historii, nie dziwota że jego następcą została Toyota Camry, która poniekąd zakończyła erę japońskich sedanów z napędem na tylną oś.

3188261626_94bcb601ed_b

Ale to tylko moje, subiektywne zdanie, które nie miało na celu nikogo obrazić. Niemniej jednak, pewnie nie tylko ja mam takie zdanie, skoro ciężko jest zobaczyć Verossę jadącą bokiem, w…. ekhm…. pełnej okazałości, częściej można ujrzeć jej poprzedniczki.
Jak  ten sedan sprawdza się na torze, w poślizgu? Zobaczycie to w poniższym filmiku a ja wam dziękuję, że zapoznaliście się z kolejnym odcinkiem naszej, driftblogowej „Mody na sukces” i jak zawsze, zapraszam do czytania kolejnych epizodów!

Photo credits: 7Tune.com | Speedhunters.com