W miniony weekend rozpoczął się czwarty sezon ligi Drift Masters Grand Prix. Miejscem wybranym do rozegrania pierwszej rundy zawodów był Tor Poznań.

W tym sezonie organizatorzy przygotowali sporo zmian w formacie rozgrywania zawodów, na jeden weekend przypada bowiem tylko jedna runda. Mamy więc połowę ilości rund z zeszłego sezonu, za to dwukrotnie większą liczbę zawodników, ponieważ do zawodów dodano przejazdy Top 32. Taka nowość przyniosła wiele nowych nazwisk, nieznanych dotychczas ze startów w lidze Drift Masters, w tym wielu zagranicznych kierowców.

W kwalifikacjach wielu zawodników miało problemy z poprawnym zaliczeniem zewnętrznej strefy w drugim zakręcie wytyczonej przez organizatorów trasy, co miało swoje odbicie w punktacji przyznawanej przez sędziów. Dużo było przejazdów ocenianych na około pięćdziesiąt punktów w związku z płytką linią przejazdu. Wielkim zaskoczeniem nie były zaś bardzo poprawne i wysoko punktowane przejazdy zawodników doskonale znanych ze startów w lidze: Adama Zalewskiego, Grzegorza Hypkiego czy Piotra Więcka. Wśród kierowców wyróżniających się w kwalifikacjach znalazł się także Marcin Wittchen startujący Oplem Kadettem napędzany turbodoładowanym silnikiem M50B29.

źródło: facebook.com/KryspinSlipiecPhotography

W przejazdach Top 32 nie można było narzekać na nudę, choć bardzo bliskich par i pojedynków drzwi w drzwi było raczej niewiele. Sporo było natomiast przejazdów ocenionych przez sędziów na zero punktów. Błędu zerowego nie ustrzegł się między innymi Henri Kivimagi, który jadąc w parze z Bartoszem Stolarskim wypadł z toru i nie zdążył wrócić na linię startu w wyznaczonym czasie, co oznaczało awans Polaka do kolejnego etapu. Zero punktów za jeden z przejazdów otrzymała Karolina Pilarczyk, u której awaria zwrotnicy zaowocowała się spinem na tyle niefortunnym, że zakończył się on zderzeniem z goniącym ją Kelstutisem Kelpsą. Jego skutki były na tyle poważne, że Litwin musiał wycofać się ze startu w Top 16. Kolejnym kierowcą wyeliminowanym przez awarię był Dawid Karkosik, w którego aucie podczas przejazdu z Adamem Zalewskim poddała się turbosprężarka.

Widowiskowy pojedynek odbyli James Deane oraz Jerzy Tecław, który pomimo znacznej różnicy mocy trzymał się blisko swojego rywala, a w uciekając jechał płynnie i czysto. W tej parze sędziowie zarządzili dogrywkę, w której Irlandczyk trzymał się tuz obok drzwi Tecława, co zapewniło mu awans do Top 16.

źródło: facebook.com/KryspinSlipiecPhotography

W Top 16 głównym źródłem emocji była pogoda. W trakcie pojedynku Piotra Więcka z Michałem Reichertem zaczął bowiem padać deszcz który uprzykrzył życie zarówno kierowcom jak i kibicom. Sędziowie uznali, że w tych warunkach lepiej poradził sobie Reichert i to on awansował do kolejnego etapu zawodów. Od momentu zmiany pogody w każdej parze pojawiał się błąd zerowy. W przejeździe z Ivo Cirulisem wyspinował Paweł Trela, w pojedynku z Adamem Zalewskim dwukrotnie obrócił się Sebastian Szymański, a Jacek Popiołek awansował do topowej ósemki za sprawą spina Maxa Heidricha na wejściu w trasę.

źródło: facebook.com/KryspinSlipiecPhotography

W Top 8 deszcz ustał, lecz przesychający tor nie ułatwiał zadania kierowcom. Błędu nie ustrzegł się Benediktas Cirba, który próbując dogonić oddalającego się Bartosza Stolarskiego wypadł z trasy. Niefortunny wyjazd poza tor spowodował problemy z chłodzeniem i Litwin zmuszony był do wycofania się z zawodów, dając Stolarskiemu kolejny tego dnia łatwy awans.

Wyższość Adama Zalewskiego musiał uznać Michał Reichert, który goniąc Rubika  musiał ratować się dużą korekcją toru jazdy za co sędziowie odebrali mu kilka punktów, których nie zdołał odrobić w drugim przejeździe.

Emocji nie zabrakło podczas przejazdu Grzegorza Hypkiego z Jamesem Deanem. W pierwszym przejeździe Deane przemieszczał się płynnie i czysto, głęboko zaliczając wszystkie clipping zony, jednak do jego drzwi cały czas było przyklejone szare BMW. Niestety, w drugim przejeździe Hypki wyspinował tracąc dużą przewagę którą wypracował goniąc Irlandczyka.

źródło: facebook.com/KryspinSlipiecPhotography

Top 4 rozpoczął pojedynek Jamesa Deana z Ivo Cirulisem. Za pierwszy przejazd Irlandczyk został nagrodzony kompletem punktów, ponieważ jego przeciwnik odprostował z powodu… awarii pedału gazu. Przed drugim przejazdem po raz kolejny zmieniła się pogoda, bowiem nad Torem Poznań przeszło gradobicie zmuszające organizatorów do zarządzenia kilkuminutowej przerwy. Po przymusowym przestoju pojedynki wyglądały niczym puszczone w zwolnionym tempie, a odległości dzielące zawodników wzrosły. Przewaga Deana zapewniła mu awans do finału.

Niewielu emocji dostarczył pojedynek drugiej pary Topowej Czwórki, w której Adam Zalewski zmierzył się z Bartoszem Stolarskim. Poruszali się po torze z niskimi prędkościami, a o jeździe drzwi w drzwi nie było mowy. Sędziowie uznali że w tych warunkach lepiej poradził sobie Zalewski i to on spotkał się w finale ze zwycięzcą pierwszej rundy Formula Drift – Jamesem Deanem.

źródło: driftmasters.gp

W Finale B spotkali się zatem Ivo Cirulis i Bartosz Stolarski. Pojedynek o trzecie nie był szczególnie pasjonujący, a o wyniku przesądziło odprostowanie Stolarskiego poprzedzone dużą korekcją toru jazdy. W związku z błędem zerowym Polaka, na trzecim stopniu podium stanął Cirulis.

Do walki o pierwsze miejsce stanęli James Deane i Adam Zalewski. Biorąc pod uwagę trudne warunki, kierowcy pokazali bliskie i wyrównane przejazdy. Obaj poruszali się płynnie i głęboko zaliczali punktowane strefy, a goniąc atakowali przeciwnika nie pozwalając na zwiększenie dystansu. Po tak wyrównanych przejazdach sędziowie zarządzili dogrywkę.

źródło: facebook.com/KryspinSlipiecPhotography

W dogrywce kierowcy pokazali jeszcze bliższe przejazdy i przez większość czasu oba samochody poruszały się po torze tuż obok siebie. Zarówno Zalewski jak i Deane przez całą trasę atakowali , sędziowie postanowili więc również dogrywkę ocenić na remis. W związku z równą ilością punktów za cztery przejazdy, zwycięstwo przypadło kierowcy który wyżej uplasował się w kwalifikacjach, zatem zwycięzcą został James Deane – zdobywca pierwszego miejsca w kwalifikacjach. Irlandczyk po raz kolejny udowodnił, że jego zwycięstwa w wielu ligach w różnych krajach nie są dziełem przypadku i jego jazda stoi na poziomie pozwalającym konkurować ze światową czołówką.

źródło: facebook.com/DriftMastersGP