Luźne eventy takie jak Final Bout, Street Driven czy All Star Bash już na stałe wpisały się w kalendarz imprez driftingowych w USA. W każdym kraju na świecie tak i za wielką wodą zdarzają się czasem pewne zgrzyty, czy „dramy” jak zwykło się ostatnio mawiać o nagłaśnianych ‚nieporozumieniach’.

All Star Bash stał się jednym z najbardziej znanych wydarzeń typu grassroots w Stanach Zjednoczonych. Tym co wyróżnia to wydarzenie na tle innych to spora grupa licencjonowanych zawodników z Formula Drift. Justin Pawlak, Forrest Wang czy niestartujący już Matt Powers to tylko kilka znanych nazwisk, które możemy zestawić m.in. z ekipą Animal Style. Tak liczna grupa profesjonalnych drifterów biorących udział w All Star Bash 2015 autorstwa JustDrift, to zasługa świetnie ustalonego terminu, który przypada tydzień po zakończeniu sezonu Formula Drift (17-18.10). Termin to jednak nie wszystko, również miejsce – Willow Springs – działa na korzyść organizatorów ASB. Wspomniany tor znajduje się bowiem zaledwie 99 mil od Irwindale Speedway, gdzie rozgrywana jest ostatnia runda FormulaD. Z tego powodu wielu drifterów nie wraca do domu od razu po zawodach, by wziąć udział właśnie w tym evencie. Nic więc dziwnego, że praktycznie wszyscy biorący udział w ASB jeżdżą na nowych semi-slickach, posiadają niepalne kombinezony, klatki bezpieczeństwa etc.

Dzięki takim serwisom jak np. SpeedHunters czy WreckedMagazine możemy, spróbować wczuć się w odwzorowany przez autorów artykułów, zdjęć i video, klimat tego wydarzenia. Poprzez te materiały poznajemy tamtejszą scenę driftingową od najlepszej strony. Tutaj jednak natrafiamy na pewien problem. Organizatorzy dbają o to, by ich wydarzenie zostało jak najlepiej odebrane przez driftingową społeczność i trzeba przyznać, często im się to udaje. Niejednokrotnie wykorzystują do tego (często nieświadomie) zjawisko tzw. hiperrzeczywistości. Tym razem może stać się jednak nieco inaczej. Zaledwie kilka godzin temu wyszła na jaw niezbyt przyjemna sprawa, stawiająca JustDrift i imprezę All Star Bash 2015 w nie najlepszym świetle.

Kilka miesięcy temu Mark Lenardon uległ wypadkowi motocyklowemu. Znany był przede wszystkim z licznych driftingowych produkcji oraz z roli operatora w Hot Rod Magazine, gdzie kręcił sceny m.in. do ich internetowego show pt. Roadkill. Po wypadku, jego przyjaciele postanowili wspomóc rodzinę inicjując akcję #iammarklenardon, której celem było m.in. zebranie funduszy na jego leczenie. Parę tygodni po wypadku, Mark jednak zmarł.

Team Animal Style - All Star Bash 2014By uczcić jego pamięć, Geoff Stoneback, Tony Angelo oraz kilku innych jego przyjaciół postanowiło dokończyć projekt, który Mark chciał zawsze zbudować. Wzięli zatem jego Mazde RX-7 FC3S i zabrali się za dokończenie budowy jego wymarzonego driftcara z silnikiem należącym do rodziny LS. Amerykańskie V8 nie jest może najlepszym wyborem do lekkiego nadwozia Mazdy, ale w tym przypadku nie ma to większego znaczenia. Ekipa starała się jak mogła by ukończyć projekt przed imprezą All Star Bash 2015, gdzie chcieli nakręcić specjalne video ku pamięci Marka Lenardona. Po części im się to udało się. Auto było gotowe… Wtedy zaczęły pojawiać się schody.  

Okazało się, że RX-7 nie może brać udziału w tym wydarzeniu, ponieważ według regulaminu, auta biorące udział w ASB 2015 muszą być wyposażone w klatkę bezpieczeństwa, z zastrzałami w drzwiach. Mazda klatki nie posiadała, ale jako że regulamin stanowił o klatce wymaganej w przypadku tandemów, o tyle dopuszczano jazdę ‚solo’ autem bez klatki po wyznaczonej części toru. Mimo wszystko, nawet pod koniec imprezy, gdy tor był już niemal pusty, nie zezwolono przyjaciołom Marka na wyjazd Mazdą z parku maszyn. Regulamin to regulamin, trzeba go respektować.

Wszystko można by było przemilczeć, gdyby nie fakt, że Larry Chen w swoim niedawno zakupionym Porsche 911 Turbo również nie posiadał klatki bezpieczeństwa, a umożliwiono mu jazdę za drifterami w roli chase-cara z lustrzanką na masce… Pozostawiło to niesmak wśród wielu fanów – jak można było zakładać – ‚luźnego’ podejścia do driftingu, dla których ASB mocno straciło w oczach. Cała drama stała się przedmiotem licznych żartów, a memy powoli zalewają internet. Pomijając całe zajście, na pochwałę zasługuje m.in. Clubloose oraz kilka innych grup, którzy już przyszli z pomocą, zapraszając całą ekipę odpowiedzialną za dokończenie budowy driftcara Marka, na swoje wydarzenia, gdzie jak zapewniają będą mogli jeździć ile tylko zechcą. Oby tak się stało. All Star Bash 2014

Stylowe eventy, nie zawsze są zatem tak luźne jak mogłoby się wydawać. Hiperrzeczywistość w licznych multimediach, które na dniach powinny wypływać do internetu, sprawią, że All Star Bash 2015 zostanie po raz kolejny świetnie przyjęty przez driftingowych fanów zza granicy. Kontrowersje, jakie wzbudziła powyżej opisana sytuacja oraz dyskusje jakie toczą się w komentarzach pod powyższymi zdjęciami, nie ucichną jednak jeszcze przez kilka dni…

Piszę o tym , ponieważ musimy pamiętać, że nie tylko w naszym kraju zdarzają się nieporozumienia i nietaktowne posunięcia ze strony organizatorów różnych eventów. Mamy nadzieję, że w przyszłości takich sytuacji będzie mniej, a cała scena rozwinie się w odpowiednim dla niej kierunku.